Fotografia dzikiej przyrody bardzo często oznacza pracę w wymagających, terenowych warunkach z dala od cywilizacji, w zmiennej pogodzie i nierzadko przez wiele godzin w oczekiwaniu na idealny moment. Dlatego oprócz samego aparatu i obiektywu warto zadbać również o odpowiednie akcesoria, które ułatwią pracę w terenie, zwiększą komfort fotografowania i pomogą lepiej przygotować się na różne sytuacje. W tym poradniku znajdziecie zestaw dodatków, które szczególnie dobrze sprawdzają się w fotografii przyrodniczej i mogą realnie ułatwić pracę każdemu fotografowi dzikiej przyrody.
Maskowanie
Jeśli chcemy fotografować bardziej płochliwe zwierzęta, niezbędne jest odpowiednie maskowanie. Z pomocą przychodzą akcesoria marki BUTEO, które pozwalają ukryć fotografa i sprzęt przed wzrokiem zwierząt. Gdy cenimy sobie maksymalną mobilność, dobrym wyborem będzie dwuczęściowy kombinezon 3D LEAVES SUIT lub siatka maskująca BAGHIDE. Pozwalają one rozmyć sylwetkę na tle roślinności. Dostępne są różne kolory i wzory maskowania, dzięki czemu można dopasować je do pory roku i otoczenia.
Dla osób preferujących fotografowanie z zasiadki dostępne są specjalne namioty wyposażone w okna fotograficzne i obserwacyjne, które można szybko rozłożyć w terenie. Dobrym przykładem jednoosobowego namiotu będzie PHOTO HIDE MARK III, taki namiot dodatkowo chroni też przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Warto również pamiętać o ukryciu aparatu i obiektywu. Pomogą w tym specjalne osłony RAIN COVER, dzięki którym nie trzeba martwić się o zamoczenie sprzętu.
W fotografii przyrodniczej często pracujemy z dużymi i ciężkimi teleobiektywami, które potrafią ważyć kilka kilogramów. W takiej sytuacji ogromną przewagę nad klasycznymi głowicami statywowymi ma głowica gimbalowa. Jej konstrukcja pozwala wyważyć cały zestaw w osi środka ciężkości, dzięki czemu sprzęt pozostaje w równowadze, a statyw nie przewróci się, gdy puścimy aparat. Solidny statyw wyposażony w taką głowicę zapewnia znacznie większy udźwig, dochodzący nawet do 30 kg, co przekłada się na większą stabilność.
Kolejną zaletą głowicy gimbalowej jest płynność ruchu. Aparat można bardzo lekko prowadzić w pionie i poziomie, co ułatwia śledzenie poruszających się zwierząt lub ptaków w locie. Jednocześnie odciążamy ręce, ponieważ ciężar teleobiektywu spoczywa na statywie, a my jedynie kontrolujemy kierunek kadru. Przy długich ogniskowych, takich jak 600 czy 800 mm, taka stabilność i precyzja ruchu robią ogromną różnicę w komforcie pracy i skuteczności fotografowania. Popularnym producentem takich głowic jest firma BENRO, która ma w ofercie między innymi model GH2F pozwalający złożyć głowicę na czas transportu. Warto też zwrócić uwagę na głowice marki Leofoto, na przykład lekki i kompaktowy model PG-2S.
Kiedy fotografujemy w trybach seryjnych, szczególnie w chłodniejszych porach roku, bateria w aparacie potrafi się szybko rozładować. Jeśli to tylko szybki wypad do lasu, nie stanowi to większego problemu, ale podczas długich godzin w czatowni lub dłuższych plenerów warto zabrać ze sobą dodatkowe źródło zasilania. W zasadzie wszystkie nowe aparaty oferują ładowanie przez złącze USB-C, a niektóre modele mogą też pracować na stałym zasilaniu. Zamiast zabierać ze sobą kilka baterii, można więc wybrać powerbank.
Dobry bank energii dla fotografa przyrody powinien być odporny na zachlapania i upadki oraz oferować minimum 20 W mocy w standardzie Power Delivery. Firma XTORM ma w ofercie wiele powerbanków, które sprawdzają się w trudnych warunkach, na przykład RUGGED PRO 20000 mAh 35 W lub tańszy model FUEL SERIES 5 10000 mAh.
Zanim zaczniemy fotografować zwierzęta, trzeba je najpierw znaleźć, co potrafi być trudne, szczególnie w przypadku małych ptaków chowających się w gęstej roślinności. W takiej sytuacji bardzo pomocna jest lornetka o powiększeniu 8x lub 10x, która zapewnia szerszy kąt widzenia niż teleobiektyw. Dzięki temu łatwiej zlokalizować dany gatunek. Powiększenie nieprzekraczające 10x pozwala także na komfortową obserwację zwierząt bez użycia statywu, ponieważ drgania obrazu nie są wtedy tak widoczne. Dobry stosunek jakości do ceny oferują lornetki firmy OM System, na przykład kompaktowy model 8×21 RC II WP, który jest uszczelniony i mieści się dosłownie w kieszeni. Dużą popularnością cieszy się też nieco większa lornetka 10×50 S, którą można z powodzeniem wykorzystać w czatowni.
Podobnie jak w przypadku obiektywów, im więcej wydamy na lornetkę, tym lepszą jakość obrazu otrzymamy. Droższe modele są zazwyczaj lepiej uszczelnione i bardziej odporne na parowanie. Bardziej wymagających użytkowników powinna zadowolić lornetka NIKON MONARCH M7 10×42. Solidna lornetka to sprzęt, który może służyć przez wiele lat i nie tylko ułatwi fotografowanie, ale także da mnóstwo satysfakcji z samej obserwacji przyrody.
Fotografowanie przyrody często wiąże się z pokonywaniem dużych dystansów w trudnym terenie, dlatego do transportu sprzętu w takich warunkach niezbędny jest wygodny plecak. Najlepiej sprawdzają się modele modułowe, wyposażone w wymienne wkłady fotograficzne i wygodny dostęp do sprzętu od strony pleców. Dzięki temu możemy dostosować układ plecaka do różnych potrzeb. Gdy chcemy zabrać długi teleobiektyw, wybieramy duży wkład. Kiedy natomiast idziemy w góry z mniejszą ilością sprzętu fotograficznego, możemy użyć mniejszego wkładu i zyskać miejsce na inny ekwipunek, na przykład jedzenie czy dodatkowe ubrania.
Kolejną istotną cechą takiego plecaka jest wygodny system nośny z szerokimi szelkami i pasem biodrowym, który powinien zapewniać komfort podobny do dobrych plecaków turystycznych. Docenimy to szczególnie podczas długich plenerów z ciężkim ekwipunkiem. Materiały, z których wykonany jest plecak, powinny być bardzo wytrzymałe i zapewniać podstawową ochronę przed deszczem. Te wymagania spełniają między innymi plecaki marek F-Stop, Shimoda oraz nowa seria plecaków outdoorowych od Peak Design.
Kiedy fotografujemy zwierzęta z podchodzenia, ważne jest, aby mieć sprzęt zawsze pod ręką, bo nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się okazja do zrobienia zdjęcia. Czasami jednak poruszamy się w tak trudnym terenie, że nie możemy trzymać aparatu w ręce. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest uchwyt lub pasek na aparat. Dla mnie najwygodniejszy jest uchwyt Peak Design Capture, który można przyczepić do plecaka lub paska. Dzięki niemu sprzęt znajduje się bliżej ciała i jest bardziej stabilny, niż gdybyśmy nieśli go na pasku. Jednocześnie mamy aparat zawsze pod ręką, a odpięcie go zajmuje dosłownie kilka sekund. Do uchwytu można też przymocować lornetkę lub sam obiektyw za pomocą specjalnego adaptera. W przypadku pracy z cięższym obiektywem warto wyposażyć się w podkładkę PRO PAD V2.
Jeśli wolicie klasyczne paski na aparat, w ofercie Peak Design znajdziecie wiele modeli w różnych kolorach i szerokościach, co pozwala dobrze dopasować pasek do aparatu. System mocowania za pomocą kotwiczek umożliwia szybkie odpięcie paska, gdy nie będzie potrzebny.
Każdy, kto fotografował kiedyś na łonie natury, wie, jak uciążliwe potrafią być owady, szczególnie komary i kleszcze. Moim zdaniem jednym z najlepszych środków na komary jest MUGGA. Występuje w różnych wersjach, ale najlepiej wybrać tę z 50-procentowym stężeniem DEET, która bardzo skutecznie odstrasza komary. Niestety nie radzi sobie już tak dobrze z kleszczami, dlatego w ich przypadku lepiej zastosować permetrynę. Preparat naniesiony na spodnie, skarpety czy rękawy działa przez dłuższy czas i znacząco zmniejsza ryzyko, że kleszcze będą wspinać się po ubraniu.
Aplikacje na telefon
Dzisiaj niemal każdy ma przy sobie smartfona, dlatego warto wspomnieć o kilku aplikacjach, które mogą być szczególnie przydatne dla fotografa przyrody. Do szybkiej identyfikacji gatunków świetnie sprawdza się aplikacja Seek by iNaturalist. Program wykorzystuje rozpoznawanie obrazu, aby identyfikować rośliny, grzyby i zwierzęta na podstawie zdjęcia wykonanego telefonem. Wystarczy skierować aparat na interesujący nas organizm, a aplikacja spróbuje dopasować go do gatunków zapisanych w swojej bazie danych. Może też podpowiedzieć gatunki, które najczęściej występują w naszej okolicy.
Jeśli fotografujecie ptaki, warto pobrać aplikację BirdNET. To narzędzie pozwala identyfikować ptaki na podstawie ich śpiewu lub odgłosów rejestrowanych przez mikrofon telefonu. Wystarczy nagrać kilka sekund dźwięku, a aplikacja wykorzystująca sztuczną inteligencję przeanalizuje nagranie i wskaże najbardziej prawdopodobne gatunki ptaków obecnych w otoczeniu.
Aplikacji do sprawdzania pogody jest wiele, ale według mnie najlepiej sprawdza się Windy. Pokazuje szczegółowe prognozy wiatru, zachmurzenia, opadów czy temperatury na interaktywnej mapie. Dane prezentowane są w formie czytelnych animacji, dzięki czemu można łatwo sprawdzić, jak będą przemieszczać się chmury w ciągu najbliższych godzin i dni. Dla fotografa przyrody szczególnie przydatne są prognozy zachmurzenia na różnych wysokościach, które pomagają ocenić szanse na ciekawe światło o wschodzie i zachodzie słońca. Aplikacja pozwala też sprawdzić siłę i kierunek wiatru, co bywa ważne przy fotografowaniu ptaków lub planowaniu wypraw w góry.
Ostatnią aplikacją, którą chciałbym polecić, jest PhotoPills. To uniwersalne narzędzie pozwalające dobrze zaplanować fotografowanie. Możemy sprawdzić kierunek, z którego będzie świecić słońce o danej porze dnia, oraz czas trwania złotej godziny, dzięki czemu łatwiej znaleźć się we właściwym miejscu o odpowiednim czasie. Dodatkowo aplikacja zawiera wiele praktycznych kalkulatorów fotograficznych do obliczania czasu naświetlania przy długich ekspozycjach, głębi ostrości czy parametrów do fotografii nocnej i timelapse.
Fotograf i twórca wideo z wieloletnim doświadczeniem.
Specjalizuje się w fotografii przyrodniczej, krajobrazowej i
podróżniczej, ale równie dobrze odnajduje się w projektach
komercyjnych: od sesji motoryzacyjnych po fotografię reklamową i
architektoniczną. Od lat tworzy filmy na YouTube, gdzie nie tylko stoi za
kamerą, ale i przed nią, recenzując sprzęt fotograficzny i dzieląc się
praktycznymi poradami. Prowadzi też warsztaty i wykłady, a jego
prezentacje gościły na największych festiwalach fotograficznych i
podróżniczych. Ambasador marki Peak Design w Polsce.