Poradniki

Jaki aparat pełnoklatkowy na początek? Wybierz dobrze! [poradnik 2024]

Krzysztof Basel / 28.01.2024

Jaki pełnoklatkowy bezlusterkowiec wybrać na początek? Oferta takich aparatów jest bogata, a ich możliwości bardzo duże. Najtańszy model w tym zestawieniu kosztuję mniej niż 5000 zł, co tylko pokazuje, że pełna klatka wcale nie musi być droga.

Duże rozmycie tła, piękna plastyka, wysoka jakość obrazu, niskie szumy — zalet bezlusterkowców z pełną klatką można by wypisywać jeszcze długo. Nic więc dziwnego, że dla wielu twórców, zakup pełnoklatkowego aparatu jest priorytetem. To sprzęt, który dobrze sprawdzi się w wielu rodzajach zdjęć, jak fotografia ślubna, portretowa, krajobrazowa, modowa czy reklamowa. Tania pełna klatka może być dobrym aparatem na początek, kolejnym krokiem w rozwoju fotografa, czy uniwersalną hybrydą na nowoczesnych twórców, którzy potrzebują uniwersalnego aparatu do zdjęć i wideo.

Na szczęście, na rynku jest sporo atrakcyjnie wycenionych modeli, jak na sprzęt tego typu. W naszym zestawieniu pełnoklatkowych aparatów na początek (do ok. 10 tys. zł) są zarówno aparaty budżetowe w cenie nowego iPhone’a, jak i modele z wyższej półki sprzed kilku lat, które z biegiem czasu sporo potaniały, a dzięki aktualizacjom, są nawet lepsze, niż w dniu premiery. Oto najciekawsze pełnoklatkowe bezlusterkowce na początek!

Canon EOS RP – tania pełna klatka na początek

Zaczynamy od najtańszego pełnoklatkowego bezlusterkowca. Canona EOS RP można kupić nawet za ok. 4000 zł. Korpus jest nieduży i lekki, ale mieści sprawdzoną, pełnoklatkową matrycę CMOS o rozdzielczości 26 Mpix oraz procesor obrazu DIGIC 8. Ten duet umożliwia fotografowanie z czułością w zakresie ISO 100-102400 oraz prędkością 5.4 kl./s. Za ustawanie ostrości odpowiada moduł AF oparty na detekcji fazy z 4779 punktami AF. Canon RP ma także 3-calowy, odchylany i obracany o 180 stopni ekran LCD o rozdzielczości 1 040 000 punktów oraz wizjer elektroniczny o rozdzielczości 2 359 000 punktów i powiększeniu 0,7 x. Idealnie sprawdzi się w parze z małymi, tanimi obiektywami, jak Canon RF 50 mm f/1.8.

Jaki aparat do vlogowania? Canon EOS RP
Canon EOS RP to dobry pełnoklatkowy bezlusterkowiec na początek.

Canon EOS RP jest ceniony jako budżetowy aparat do filmowania i vlogowania. Aparat umożliwia nagrywanie w 4K 23.98 kl./s, lub Full HD 60 kl./s (60 Mb/s). Oferuje ładny, plastyczny obrazek z kolorami typowymi dla tej marki. Dobrze radzi sobie system Dual Pixel AF. Vlogerzy docenią gniazdo mikrofonowe.

Canon EOS RP

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS R8 — mała i lekka pełna klatka

Canon EOS R8 w kilku zdaniach to połączenie korpusu Canon EOS RP, z wnętrzem Canona EOS R6 Mark II (matryca 24 Mpix), ale bez stabilizacji. Jest malutki, leciutki, ale świetny ergonomicznie. Do tego daje fantastyczną jakość obrazu — zarówno w fotografii jak i wideo. To wszystko sprawia, że Canon EOS R8 to ciekawa propozycja jako pełnoklatkowy aparat na początek, na co dzień, korpus do podróżowania, czy na gimbala.

W trybie seryjnym aparat oferuje aż do 40 kl./s (migawka elektroniczna), a w trybie wideo mamy tu 4K 60 kl./s 10-bit 4:2:2 bez cropa. Materiał wideo jest skalowany z rozdzielczości 6K, dzięki czemu ma wysoką jakość. Nie zabrakło też profili C-Log3, HDR PQ, ale też klasycznego zestawu złącz: 2x minijack, 2x USB-C 3.2, 1x microHDMI. Wrażenie robi zazwyczaj skuteczny Dual Pixel CMOS AF II z wykrywaniem zwierząt i pojazdów, a także fajny wizjer elektroniczny 2,36 mln punktów. Minusy? Jeden slot na kartę SD, brak joysticka, brak stabilizacji matrycy, czy krótszy czas pracy wideo.  Jak Canon EOS R8 sprawuje się w praktyce? Zapraszam do naszej recenzji powyżej.

Canon EOS R8

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS R6 – sprawdzony aparat na początek

Canon EOS R6  to jeden z najlepiej sprzedających się aparatów 2021 roku. Bezlusterkowiec oferuje ogromne możliwości w rozsądnej cenie. To sprzęt, który świetnie wpisuje się w potrzeby współczesnych twórców foto i wideo.

Wystarczy chwycić aparat w dłonie, aby przekonać się, że to jeden z najlepiej zaprojektowanych modeli pod względem ergonomii. Grip jest solidny, wszystkie przyciski i pokrętła są dokładnie, tam, gdzie trzeba. Dobre wrażenie robi znakomity wizjer (3,69 Mpix) oraz obracany, 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 1,62 Mpix, który ułatwia komponowanie ujęcia podczas fotografowania pod różnym kątem. Wytrzymała, odporna na warunki pogodowe obudowa chroni przed kurzem i wilgocią. EOS R6 ma także dwa gniazda kart pamięci SD UHS-II, z możliwością podwójnego zapisu.

Pełnoklatkowa matryca CMOS o rozdzielczości 20,1 Mpix zapewnia genialną jakość obrazu oraz bardzo niskie szumy. W praktyce użyteczną czułość to nawet ISO 32000. Nic dziwnego — to matryca z flagowej, profesjonalnej lustrzanki Canon EOS-1DX Mark III, czyli jeden z najlepszych sensorów na rynku, który według DxO ma zakres dynamiczny ok. 14,5 EV. Jest to w dodatku sensor stabilizowany ze skutecznością nawet do 8 EV z odpowiednimi obiektywami. Do tego trzeba dodać fantastyczny system ustawiania ostrości Dual Pixel AF II z aż 6072 punktami, który dobrze radzi sobie z wykrywaniem twarzy i oczu oraz ich śledzeniem.

Canon EOS R6

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS R6 Mark II — hybrydowy bezlusterkowiec na wiele okazji

Canon EOS R6 Mark II to obecnie jeden z najbardziej uniwersalnych i cenionych pełnoklatkowych bezlusterkowców na rynku. Nic dziwnego: w cenie ok. 12 tys. zł, otrzymujemy półprofesjonalny korpus z profesjonalnym wnętrzem, dopracowaną ergonomią i ogromnymi możliwościami foto i wideo. Świetnie sprawdzi się jako hybrydowy korpus do fotografii i filmowania. EOS R6 Mark II bardzo dobrze poradzi sobie w fotografii ślubnej, reportażowej, przyrodniczej, sportowej, czy portretowej. Będzie też dobrym narzędziem pracy dla twórców wideo, którzy pracując w stylu „run and gun”. Nieduży korpus, wraz z małymi i lekkimi szkłami Canon RF o świetle f/1.8, idealnie sprawdzi się też na gimbalu.

Sercem aparatu jest nowa, pełnoklatkowa matryca CMOS o rozdzielczości 24 Mpix. To autorski sensor Japończyków, który jest zaprojektowany specjalnie do tego modelu. Aparat zapewnia genialną jakość obrazu oraz bardzo niskie szumy: w praktyce użyteczną czułość to nawet ISO 32000. Do tego mamy wydajny system stabilizacji matrycy, ze skutecznością nawet do 8 EV z odpowiednimi obiektywami. Mocnym punktem jest  fantastyczny system ustawiania ostrości Dual Pixel AF II, który dobrze radzi sobie z wykrywaniem oraz śledzeniem twarzy, oczu (ludzie, zwierzęta) i obiektów.

SPRAWDŹ: Canon EOS R6 Mark II – test na zamarzniętych jeziorach Laponii

Canon EOS R6 Mark II to również bestia wideo. Aparat umożliwia nagrywanie filmów 4K do 60 kl./s z nadpróbkowaniem z 6K bez cropa, a materiał możemy zapisywać wewnętrznie w 4:2:2 10-bit. To sprawia, że jakość obrazu jest wyśmienita w każdym ustawieniu. Nie zabrakło płaskiego profilu C-Log3, HDR, ale też zaawansowanych funkcji filmowych, jak false color, focus breathing compensation; focus peaking, czy zebra. Nowa matryca wyeliminowała też problem przegrzewania się. Canon EOS R6 Mark II oferuje aż do 6 godzin ciągłego nagrywania wideo.

Canon EOS R6 Mark II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Nikon Z5 – wszystko, czego potrzebuje amator

Swojego taniego pełnoklatkowego bezlustrekowca ma także Nikon. Z wyglądu, Nikon Z5 jest podobny do starszego brata, modelu Nikon Z6. Główną różnicą jest tarcza trybów, zamiast czarno-białego ekranu LCD na górze. A skoro tak, to mamy tu dopracowaną ergonomię, z solidnym gripem, dużym joystickiem AF i wieloma praktycznymi przyciskami. Do tego odchylany, dotykowy ekran LCD o rozdzielczości 1,04 mln punktów i przekątnej 3,2 cala, wizjer elektroniczny o rozdzielczości 3690 tys. punktów i powiększeniu 0,8× i 2 sloty na karty pamięci SDHC. Sercem aparatu jest z kolei 24-megapikselowa matryca CMOS z 5-osiowy system stabilizacji, którego skuteczność jest deklarowana na 5 EV. Nie zabrakło hybrydowego systemu AF z 273-polami i opcją śledzenia oczu u ludzi i zwierząt.

Słabszą stroną Nikona Z5 w porównaniu do droższych bezlusterkowców Nikon jest tryb wideo. Aparat wprawdzie umożliwia nagrywanie filmów wideo 4K przy 30, 25 i 24 kl./s, ale z cropem wynoszącym 1,7x. Ten znika dopiero w rozdzielczości Full HD. To zdecydowanie sprzęt przede wszystkim do zdjęć niż nagrywania filmów.

Nikon Z5

Sprawdź cenę
Fotoforma

Nikon Z6 II – bezlusterkowiec, na który warto zwrócić uwagę

Już Nikon Z6 był udanym bezlusterkowcem do 10 tys. I nadal warto się nim zainteresować. Jego następca, Nikon Z6 II jest jeszcze lepszy. Korpus ma wręcz wzorową ergonomię oraz jakość wykonania. Każdy element jest dopracowany, świetnie spasowany, a stop magnezowy pokryty delikatnie matową farbą o przyjemnej strukturze. Głęboki, dobrze wyprofilowany grip z przodu, oraz solidny uchwyt z tyłu sprawiają, że korpus leży jak przyklejony w dłoni.

Nikon Z6 test

W środku mamy pełnoklatkowy sensor BSI CMOS o rozdzielczości 24.5 Mpix z 5-osiowym systemem stabilizacji drgań prędkością zdjęć seryjnych 14 kl./s i AF z 273 polami (detekcja kontrastu i detekcja fazy). W trybie wideo Nikon Z6 II oferuje możliwość wewnętrznej rejestracji wideo 4K do 60 kl./s lub Full HD 120 kl./s. Nie zabrakło profilu N-Log, wideo 10-bit HDR w formacie HLG czy RAW, ale tylko na zewnętrzny rejestrator.

PRZECZYTAJ NASZ TEST: Nikon Z6 II – mało zmian, duże zaskoczenie

Nikon Z6 II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sony A7 III – uniwersalna pełna klatka

Sony A7 III to bez wątpienia mistrz w kategorii możliwości do ceny. Został pokazany w 2018 r. i ma już swojego następcę, to wciąż jeden z najlepszych i najbardziej popularnych aparatów na rynku. Chociaż to pełnoklatkowy bezlusterkowiec do 10 tys. zł to jest jednym z najbardziej zbalansowanych i użytecznych aparatów na rynku, który w dodatku jest obecnie dużo tańszy, niż w dniu premiery. Poza tym, przez ostatnie trzy lata, na rynku pojawiło się sporo nowych, świetnych obiektywów z mocowaniem Sony E.

Sony A7 III najlepszy bezlusterkowiec

Aparat ma pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 24 Mpix, która umożliwia fotografowanie w trybie seryjnym z prędkością do 10 kl./s. Na uwagę zasługuje wydajny akumulator (600-700 zdjęć), szybki i celny AF (693 punkty ostrości) i solidna ergonomia. W trybie wideo Sony A7 III oferuje 4K 30 kl./s oraz Full HD 120 kl./s.

Sony A7 III

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sony A7 IV — hybrydowy król

Sony A7 IV — najbardziej uniwersalny, hybrydowy aparat tej marki, który dobrze sprawdzi się zarówno do fotografii, jak i do nagrywania wideo.

Korpus ze stopów magnezu, został zaczerpnięty z droższych modeli: jest nieco większy, ma głębszy grip i szereg udogodnień, dzięki czemu, dużo lepiej leży w dłoniach, w porównaniu do A7 III. Aparat otrzymał dotykowy wyświetlacz o przekątnej 3 cali i rozdzielczości 1,036 mln punktów, który jest odchylany i obracany o 180 stopni na bocznym przegubie. Wizjer o rozdzielczości 3,68 mln punktów zapewnia świetną jakość i płynność obrazu.

Warto wyróżnić dwa gniazda na karty SD/CFexpress typu A, pełnowymiarowe gniazdo HDMI, USB-C do ładowania, czy dwa gniazdka minijack, ułożone tak, aby niezasłania ekranu. Klapki zasłaniające wejścia aparatu są oparte na zawiasach — nie są to proste i niedokładne gumowe zaślepki jak w A7 III. Układ przycisków i pokręteł jest podobny. W A7 IV przycisk REC został ulokowany u góry, w okolicach migawki, co z pewnością ułatwia obsługę aparatu, osobom nagrywającym wideo. Pokrętło kompensacji ekspozycji w A7 IV nie ma żadnych oznaczeń i można je wykorzystywać do różnych funkcji. Pokrętło trybów ma teraz dodatkowy pierścień do ustawienia foto/wideo/S&Q, co pozwala na szybką zmianę trybów. Nie można też zapomnieć o nowym menu, podobnym jak w Sony A7S III czy Sony A7R V, z możliwością w pełni dotykowej obsługi. Pod względem ergonomii, Sony A7 IV jest po prostu dużo lepszą, bardziej dopracowana konstrukcją.

W środku aparatu zastosowano nową matrycę CMOS BSI o rozdzielczości 33 megapikseli, z wydajnym system stabilizacji w 5 osiach. Sony A7 IV wyposażono w żyroskop, a informacje z niego, można wykorzystać na etapie postprodukcji, aby dodatkowo ustabilizować ujęcia, uzyskując efekty zbliżone do użycia gimbala. Nowa matryca ma nieco gorszą rozpiętość tonalną, ale naszym zdaniem, daje lepsze, bardziej naturalne kolory. Do tego system AF jest dużo bardzo responsywny i ogólnie działa wyraźnie lepiej. W trybie filmowym mamy w czym wybierać. Sony A7 IV umożliwia nagrywanie 4K do 60 kl./s (10-bit 4:2:2, 600 Mb/s wewnętrznie), a przy klatkarzu do 30 kl./s, w oversamplingu 7K. Są też profile kolorystyczne S-Cinetone, S-Log3 i HDR.

Sony A7 IV

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sony A7C – pełna klatka do vlogowania

Sony A7C bazuje na Sony A7 III, ale jest od niego dużo mniejszy i ma szereg ulepszeń znanych z flagowych modeli, jak Sony A7R IV, A7S III czy A9. Korpus ten to jeden z najlepszych aparatów do vlogowania. Jest kierowany do także do podróżników i wszystkich tych, którzy chcą mieć jakość i możliwości pełnoprawnej pełnej klatki w korpusie jak z aparatu serii A6XXX.

Aparat został przystosowany do nagrywania wideo, ma zatem dedykowany, duży przycisk REC, odchylany od 180 stopni ekran LCD, czy czerowną ramkę w środku ekranu, która świeci się w czasie nagrywania. W kwestii trybu wideo, mamy wideo 4K 30 kl./s lub Full HD 120 kl./s. Dodano niezwykle wydajny system żyroskopowej stabilizacji matrycy.

Sony A7C

Sprawdź cenę
Fotoforma

Panasonic Lumix S5 II – mistrz możliwości do ceny

Panasonika Lumix S5 II w dużej mierze oferuje możliwości, które inne marki w swoich aparatach, wyceniają o kilka tysięcy drożej. Już pierwszy model był dobrą ofertą, ale w jego następcy, poprawiono wszystkie bolączki poprzednika. To mistrz możliwości do ceny.

Panasonic Lumix S5 II otrzymał nową, pełnoklatkowa matrycę BSI CMOS o rozdzielczości 24 Mpix, która daje wspaniałe kolor prosto z korpusu. Do tego mamy tu prędkość zdjęć seryjnych aż do 30 kl./s, bufor na 200 zdjęć, oraz tryb wysokiej rozdzielczości 96 Mpix. Mocnym punktem specyfikacji jest też Dual Native ISO, który wynosi ISO 100 i ISO 1600 w przypadku zdjęć oraz ISO 640 i ISO 4000 w przypadku filmowania w Log. Najważniejszą nowością jest jednak hybrydowy system AF, który w końcu świetnie działa! Autofokus jest oparty o 315 pól detekcji kontrastu i 779 pól detekcji fazy. Działa szybko, celnie, dobrze rozumie też, gdzie ma ostrzyć.

Lumix S5 II to także całkiem zaawansowany sprzęt do wideo. Nagrywa w 6K 30 kl./s 10-bit, 4:2:0, ale nawet ciekawszym trybem, będzie 4K do 60 kl./s 10-bit 4:2:2. Wbudowany i ślicznie ukryty wentylator zapewnia nieograniczony czas nagrywania. Do tego matryca jest świetnie stabilizowana. Mocne punkty to także ulepszony wizjer elektroniczny 3,68 mln punktów, ulepszony 8-kierunkowy joystick, dwa gniazda kart pamięci UHS-II, pełnowymiarowe złącze HDMI.

 

Panasonic Lumix S5 II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca wideo z ponad 15-letnim stażem. Szef działu wideo w Spider's Web. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał Szerokiego Kadru, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Zróbmy trochę dymu! Sesja, poradnik i test dymiarki SmokeGENIE

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Poradniki

Zasilanie przy filmowaniu. Jak się za to zabrać?

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco