Standardowe zoomy f/2.8 zwykle kojarzą się z dużymi gabarytami, wysoką wagą i równie wysoką ceną. Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE próbuje przełamać ten schemat, oferując stałe światło f/2.8 w wyjątkowo kompaktowej konstrukcji ważącej zaledwie 494 g. To jeden z najciekawszych obiektywów dla użytkowników Sony FE, którzy szukają uniwersalnego szkła do codziennej fotografii, podróży, reportażu i materiałów wideo, który w dodatku kosztuje poniżej 3000 zł.
Stworzony do codziennego fotografowania i nie tylko
Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE jest drugim obiektywem powstałym we współpracy Samyanga z legendarną niemiecką firmą Schneider-Kreuznach. Pierwszym był bardzo udany AF 14-24 mm f/2.8 FE, który zdobył uznanie dzięki połączeniu szerokiego kąta, niewielkiej masy i możliwości stosowania standardowych filtrów 77 mm. Oba obiektywy łączy podobna filozofia projektowania: maksymalna mobilność bez rezygnowania z profesjonalnego światła f/2.8. W praktyce 14-24 mm i 24-60 mm tworzą niezwykle lekki zestaw dla fotografa krajobrazu, podróżnika czy twórcy wideo. Razem pokrywają najczęściej wykorzystywane zakresy ogniskowych, a jednocześnie pozostają znacznie lżejsze od klasycznych profesjonalnych zoomów konkurencji.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Zakres 24-60 mm sprawdza się wogromnej liczbie zastosowań. Na szerokim końcu bez problemu wykonamy zdjęcia krajobrazowe, miejskie czy reportażowe. Środkowa część zakresu świetnie nadaje się do fotografii ulicznej i podróżniczej, a 60 mm pozwala wykonywać naturalnie wyglądające portrety z przyjemnie rozmytym tłem. Dzięki stałemu światłu f/2.8 obiektyw dobrze radzi sobie także podczas fotografowania w słabszym świetle.
W recenzji sprawdzam, czy kompromis w postaci zakresu kończącego się na 60 mm zamiast typowych 70 mm rzeczywiście ma znaczenie w praktyce. Okazuje się bowiem, że krótszy zakres pozwolił konstruktorom stworzyć obiektyw zauważalnie mniejszy i lżejszy od większości konkurencyjnych zoomów 24-70 mm f/2.8. To właśnie mobilność jest jedną z największych zalet tego modelu. Testowane szkło jest też jednym z najtańszych zoomów tego typu. Czy miniaturyzacja i niska cena, nie wpłynęły negatywnie na to, co najważniejsze, czyli jakość obrazu?
Budowa, ergonomia i jakość wykonania
Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE kontynuuje trend odchudzonych, nowoczesnych konstrukcji tej marki, stawiając na minimalizm, ale bez wyraźnego poczucia „budżetowości”. Tubus wykonano z wysokiej jakości tworzyw sztucznych z metalowym bagnetem, co pozwoliło znacząco ograniczyć wagę całej konstrukcji do ok. 494 g. W praktyce obiektyw sprawia wrażenie solidnego i dobrze spasowanego, bez luzów czy niepokojących elementów.
Pod względem ergonomii to typowy przedstawiciel nowoczesnych zoomów hybrydowych. Na obudowie znajdziemy przełącznik AF/MF oraz programowalny przycisk funkcyjny, który można przypisać do wybranych funkcji aparatu. Brakuje natomiast pierścienia przysłony, co może być odczuwalne dla fotografów przyzwyczajonych do manualnej kontroli ekspozycji na obiektywie.
Pierścienie zoomu i ostrości pracują z wyczuwalnym, ale płynnym oporem. Zoom nie jest ani przesadnie luźny, ani zbyt ciężki, co ułatwia precyzyjne kadrowanie zarówno w fotografii, jak i podczas filmowania. Pierścień ostrości działa elektronicznie (focus-by-wire), ale jego responsywność stoi na dobrym poziomie i pozwala na precyzyjne ustawienie ostrości w trybie manualnym.
Istotnym elementem konstrukcji jest także port USB-C, ukryty w tylnej części obudowy, który służy do aktualizacji firmware. Dzięki temu obiektyw można w przyszłości aktualizować bez konieczności wizyty w serwisie czy użycia specjalnego docka, co jest coraz częściej spotykanym, ale nadal bardzo praktycznym rozwiązaniem.
Jeśli chodzi o uszczelnienia, konstrukcja została zabezpieczona przed kurzem i wilgocią, co czyni ją bardziej uniwersalną w pracy terenowej. Nie jest to jednak poziom pełnej „pancerności” znanej z topowych obiektywów profesjonalnych, dlatego w trudnych warunkach atmosferycznych nadal warto zachować ostrożność. Całościowo obiektyw wpisuje się w filozofię mobilności: ma być lekki, prosty w obsłudze i gotowy do pracy w różnych warunkach, bez zbędnych elementów, które zwiększałyby masę i cenę.
Jakość obrazu i autofokus: dobrze, ale…
Samyang wraz ze Schneider-Kreuznach postawili na nowoczesną konstrukcję optyczną, która zapewnia bardzo dobrą ostrość w centrum kadru już od pełnego otworu przysłony na różnych ogniskowych. Niestety, wyraźnie gorzej wygląda to kiedy spojrzymy w rogi.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 24 mm f/2.8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 24 mm f/16.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 24 mm f/11.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 24 mm f/8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 24 mm f/5.6.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 24 mm f/4.
Przy ogniskowej 24 mm, obraz jest wyraźnie mniej ostry i pozbawiony kontrastu w rogach przy f/2.8. Po przymknięciu do f/4 jest wyraźnie lepiej, ale dopiero przy f/5.6 wygląda to dobrze. Sytuacja jest podobna przy ogniskowej 35 mm. Centrum jest dosyć ostre, ale w rogach jest przeciętnie do f/5.6.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 60 mm f/2.8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 60 mm f/4.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 60 mm f/5.6.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 60 mm f/8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 60 mm f/11.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Detale na 60 mm f/16.
Najgorzej obrazek wygląda przy 60 mm, ale wciąż jest to solidny poziom. Ogólnie zatem jakość obrazu jest dobra, ale nie aż tak świetna, jak w przypadku droższych konstrukcji systemowych, jak rewelacyjny Sony GM 24-70 mm f/2.8 II. Pamiętajmy jednak, że w cenie Sony, możemy kupić trzy obiektywy Samyanga. Winieta z korekcją systemową jest widoczna, szczególnie przy 24 mm. Po przymknięciu do f/4 widać wyraźną różnicę, ale winieta znika zupełnie dopiero przy f/8. Nieco lepiej wygląda to przy ogniskowej 60 mm.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 24 mm f/2.8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 24 mm f/4.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 24 mm f/5.6.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 24 mm f/8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 24 mm f/11.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 24 mm f/16.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 60 mm f/2.8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 60 mm f/4.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 60 mm f/5.6.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 60 mm f/8.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Winieta na 60 mm f/11.
Obrazek jest pozbawiony wyraźnych wad dystorsji, chociaż przy 24 mm jest w tym spora zasługa korekcji cyfrowej w aparacie. Bez tego, zdjęcia w zasadzie nie nadają się do użycia. Cóż, takie są dzisiaj koszty miniaturyzacji.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Dystorsja na 24 mm.Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Dystorsja na 60 mm.
Obiektyw oferuje atrakcyjny bokeh – szczególnie przy dłuższych ogniskowych. Tło jest pięknie rozmywane, nie jest chaotyczne, tylko gładkie i przyjemne. Kształt bokeh jest estetyczny przy 60 mm, bez wyraźnego efektu cebuli czy aureoli. Gorzej wygląda to przy 24 mm, kiedy przy mocnym rozmyciu tła, kształt bokeh traci obłość, a widoczny jest ostry kształt przysłony.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Bokeh, 24 mm f/2.8.Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Bokeh, 60 mm f/2.8.
Aberracja chromatyczna jest częstym problemem mniejszych, tańszych konstrukcji, ale w przypadku Samyanga AF 24-60 mm f/2.8 FE, wygląda to naprawdę dobrze. Nie zauważyłem większych problemów z fioletową obwódką w większości kadrów. W pracy pod światło, bywa różnie. Ogólnie przy zwykłych odbiciach, obiektyw radzi sobie naprawdę solidnie. Jednak przy pracy pod ostre światło, potrafi nagle, w rogu wyskoczyć z wyraźny, charakterystycznym blikiem i to nawet po założeniu osłony przeciwsłonecznej. Mi to nie przeszkadza: wręcz przeciwnie, uważam, że daje to naprawdę nietypowy efekt.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Fot. Krzysztof Basel.
Na plus należy zaliczyć szybki i cichy autofokus oparty nasilniku liniowym STM, który sprawdza się zarówno podczas fotografowania, jak i nagrywania filmów. Dodatkowym udogodnieniem jest programowalny przycisk funkcyjny oraz przełącznik AF/MF umieszczony na tubusie.
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Makro, 24 mm f/2.8.Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – test. Makro, 60 mm f/2.8.
Dużym atutem jest również krótka minimalna odległość ostrzenia, wynosząca od 0.18 m przy szerokim kącie do 0.32 m w pozycji tele, która pozwala wykonywać efektowne zbliżenia detali, jedzenia czy produktów. W praktyce zwiększa to uniwersalność obiektywu i sprawia, że często może zastąpić kilka innych szkieł. Jakość obrazu nie jest jednak imponująca.
Samyang AF 24-60 mm f/2.8 jest również przyjazny dla filmowców
Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE został zaprojektowany nie tylko z myślą o fotografach, ale również o twórcach wideo. Niewielka masa i kompaktowe rozmiary sprawiają, że obiektyw dobrze współpracuje z gimbalami, małymi rigami oraz lekkimi zestawami do nagrywania w podróży. To cecha szczególnie cenna dla osób tworzących materiały na YouTube, filmy dokumentalne czy relacje z wydarzeń.
Podczas filmowania bardzo dobrze sprawdza się szybki i płynnie działający autofokus. Silnik liniowy STM pracuje cicho, dzięki czemu jego działanie nie jest rejestrowane przez mikrofony umieszczone na aparacie. Przejścia ostrości są naturalne i pozbawione gwałtownych skoków, co przekłada się na bardziej profesjonalny wygląd nagrań.
Samyang nie deklaruje jednak wsparcia dla systemowej funkcji Breathing Compensation dostępnej w wybranych aparatach Sony. W praktyce oznacza to, że ewentualne zmiany kąta widzenia podczas przeostrzania nie są elektronicznie korygowane przez aparat. Charakter oddychania obiektywu jest jednak umiarkowany i w większości zastosowań reportażowych, vlogowych czy podróżniczych nie powinien stanowić większego problemu. W praktyce oznacza to, że AF 24-60 mm f/2.8 FE może być atrakcyjną alternatywą dla znacznie droższych obiektywów przeznaczonych do zastosowań hybrydowych.
Jak wypada na tle konkurencji?
Najbliższymi konkurentami są Sony FE 24-50 mm f/2.8 G, Tamron 28-75 mm f/2.8 G2 czy Sigma 28-70 mm f/2.8. Samyang nie wygrywa z nimi pod względem absolutnej jakości optycznej, szczególnie na matrycach o bardzo wysokiej rozdzielczości. Oferuje jednak znakomity stosunek możliwości do ceny oraz wyjątkowo korzystne połączenie niewielkich rozmiarów, niskiej masy i światła f/2.8. Dla wielu fotografów może to być rozsądniejszy wybór niż znacznie droższe konstrukcje Sony.
Poza tym, obcięcie zakresu ogniskowych na dłuższym końcu, jest moim zdaniem lepszym rozwiązaniem, niż ucinanie mm na szeroki kącie. Dlaczego? Nowoczesne matryce pozwalają na niemal bezstratne kadrowanie, szczególnie z wysokiej rozdzielczości. Bez problemu zatem, możemy wycropować z 60 mm do 70 mm. Nie damy jednak radu poszerzyć kadru z np. 28 mm do 24 mm.
Samyang AF 24-60 mm F2.8 FE – czy warto?
Jeżeli szukasz lekkiego, niedrogiego i uniwersalnego zoomu f/2.8 do aparatu Sony, Schneider-Kreuznach Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE może okazać się jednym z najciekawszych wyborów na rynku. Nie jest to obiektyw pozbawiony kompromisów, ale oferuje bardzo atrakcyjne połączenie jakości obrazu, funkcjonalności i mobilności, które dla wielu fotografów będzie ważniejsze niż perfekcyjne wyniki laboratoryjne. Szczególnie interesująco obiektyw prezentuje się w rękach twórców hybrydowych, którzy równie często fotografują, co nagrywają filmy i oczekują lekkiego sprzętu.
Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE nie jest tak genialny optycznie oraz pancerne wykonany, jak obiektywu Sony GM. Ma też słabszy AF, czy nie będzie wspierać maksymalnych prędkości powyżej 12 kl./s w aparatach Sony. Kiedy jednak spojrzymy na cenę poniżej 3000 zł, a do tego tworzymy amatorsko, hobbistycznie, czy nawet półprofesjonalnie, to te wady przestają mieć duże znaczenie. W tej cenie, obiektyw o tak dużych możliwościach to prawdziwa perełka.
Dziennikarz, fotograf, twórca wideo z ponad 15-letnim stażem. Fan nowych technologii i nowych smaków z całego świata. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska). Był szefem działu wideo oraz redaktorem działu foto w Spider's Web. Publikował w „Szerokim Kadrze", „Digital Camera Polska", czy fotopolis.pl. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.