Poradniki

Który aparat Fujifilm X wybrać? Przegląd oferty

Krzysztof Basel / 06.03.2025

Stylowe wzornictwo, piękna plastyka zdjęć, spore możliwości wideo i zbalansowany system — to tylko niektóre zalety aparatów z rodziny Fujifilm X z matrycami APS-C. Czym wyróżniają się poszczególne modele? Który warto wybrać dla siebie? I dlaczego system APS-C jest świetnie zbalansowany?

Firma Fujifilm ma w swojej ofercie aparaty kompaktowe oraz bezlusterkowce: Fujifilm X z matrycami APS-C i Fujifilm GFX z większymi sensorami średnioformatowymi. W tym poradniku skupiamy się na tych najbardziej popularnych, czyli aparatach z matrycami APS-C. Czemu zawdzięczają one swoją popularność? System APS-C jest świetnie zbalansowany. Z jednej strony oferuje wysoką jakość obrazu. Z drugiej, mniejszy sensor oznacza mniejszą i lżejszą optykę oraz korpus. Sensory APS-C Fujifilm oferują kapitalną jakość obrazu i szeroki zakres dynamiczny, dzięki czemu przy niższy wartościach ISO, z obrazka można wyciągnąć niemal tyle, co z większych matryc. Cenię korpusy Fujifilm X także za to, że niemal wszystkie z nich, mają identyczną matrycę, więc nawet tańsze modele, oferuję podobną jakość obrazu, jak te droższe.

Aparaty Fujifilm X są także znane z pięknych, charakterystycznych dla tej marki kolorów prosto z aparatu, dzięki czemu pliki JPEG można publikować w sieci nawet bez obróbki. Jeśli do tego dołożymy sporą ofertę dobrych i niedużych obiektywów oraz stylowe wzornictwo, to mamy odpowiedź na pytanie. System Fujifilm X jest w dodatku bardzo rozbudowany, oferują wiele różnych modeli: od aparatów dla początkujących w dobrej cenie, przez narzędzia dla vlogerów, stylowy kompakt premium po profesjonalne korpusy z najwyższej półki. W tym poradniki postarałem się wprowadzić was w świat japońskiej marki. Chcę pomóc wam wybrać aparat, który będzie idealnie dopasowany do indywidualnych potrzeb.

SPRAWDŹ TEŻ: Jaki aparat Fujifilm wybrać: X-H2, X-H2S, a może X-T5?

Fujifilm X-T30 II — idealny na początek

Fujifilm X-T30 II to świetny aparat na początek, który ma dobrą ergonomię, solidne wykonanie i jest bardzo ładny. Korpus bazuje na matrycy APS-C BSI CMOS o rozdzielczość 26,1 Mpix. Ta sprawdzona matryca oferuje kapitalne kolory i piękną plastykę. Bezlusterkowiec ma szybki i celny 425-polowy AF z detekcją fazy o 100% pokryciu kadru i usprawnione algorytmu śledzenia (również w trybie ciągłym AF). Wizjer elektroniczny OLED ma rozdzielczość 2,36 Mpix i nie zabrakło także 3-calowego odchylanego ekranu dotykowego o rozdzielczości 1,6 mln punktów.

Nie zabrakło także rozbudowanych możliwości wideo. Fujifilm X-T30 II pozwala na nagrywanie wideo w rozdzielczości 4K z szybkością 30 kl./s (8-bit 4:2:0 wewnętrznie/10-bit 4:2:2 poprzez port HDMI) lub Full HD 120 kl./s. W menu znajdziemy również płaski profil F-Log, czy format DCI (17:9). W odróżnieniu od kilku wyższych modeli zabrakło systemu stabilizacji matrycy czy uszczelnień, ale dzięki temu aparat jest mniejszy, lżejszy i tańszy.

SPRAWDŹ: Kunio Aoyama, szef Fujifilm Europe: „Krytyka napędza nasz rozwój” [wywiad]

Fujifilm X-T30 II

Fujifilm X-T30 II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X-T50 – potężny, ale prosty w obsłudze

Wzornictwo modelu X-T50 jest utrzymane w podobnym stylu, co X-T30/X-T30 II, ale widać, że korpusl został przeprojektowany. Aparat waży nieco ponad 400 g i jest trochę grubszy. Nic dziwnego: zastosowano tu system stabilizacji matrycy. Nowością jest natomiast tarcza dedykowana do zmiany trybów symulacji filmu.

Mamy także ekran LCD o przekątnej 3 cali i rozdzielczości 1,62 mln punktów, który nie jest odchylany o 360 stopni czy 180 stopni do vlogowania, a jedynie do tyłu w osi matrycy. Nie zabrakło także niezłego wizjera o rozdzielczości 2.36 mln punktów. W środku jest też to samo ogniwo, co w poprzedniku, które ma pozwolić na wykonanie do 390 zdjęć oraz pojedynczy slot na karty pamięci SD UHS-II.

Fujifilm X-T50

Fujifilm X-T50

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X-M5 – stylowy aparat dla twórców treści

W porównaniu z X-T30 II nowszy bezlusterkowiec Fujifilm X-M5 jest mniejszy, nieco lżejszy, ma delikatny grip oraz nie posiada wbudowanego wizjera. Został natomiast wyposażony w nowszy i bardziej wydajny procesor, który otwiera większe możliwości wideo oraz wyraźnie lepszy autofokus.

W trybie foto X-M5 ma niemal identyczne możliwości co X-T30 II. Oba aparaty dzielą matrycę APS-C X-Trans o rozdzielczości 26 Mpix, wykorzystywaną wcześniej w np. Fujifilm X-T4. X-M5 ma jednak wyraźnie lepszy AF — szybszy, pewniejszy, lepiej wykrywający większą liczbę obiektów. Przeszkadzać może brak wbudowanego wizjera.

Aparat ma za to o wiele większe możliwości wideo. Oferuje 6,2K open gate 30p, albo 4K 60p (nadpróbkowane z 6K) bez cropa. We wszystkich trybach bez stabilizacji cyfrowej, dostępne są zarówno tryby profesjonalne F-Log/F-Log2 (4:2:2, 10-bit, 200 Mbps), jak i tryby symulacji filmów. X-M5 ma także migające diody oraz czerwoną ramkę w ekranie, dwa złącza minijack, oraz wbudowany mikrofon, czyli zaawansowane dodatki dla twórców wideo. Skoro o ekranie mowa, to również jest to panel 3-calowy, ale o mniejszej rozdzielczości nieco ponad 1 mln punktów. Wyświetlacz ulokowano jednak na obracanym przegubie, dzięki czemu możemy podglądać siebie samego w czasie nagrań.

Fujifilm X-M5

Fujifilm X-M5

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X-S20 – mistrz możliwości do ceny

W nowym aparacie zostawiono te elementy, które stanowiły o sile X-S10, ale ulepszono najsłabsze strony. Wykonany ze stopu magnezu korpus, wygląda niemal identycznie, jak u poprzednika, tyle, że dostał większy akumulator, który spokojnie starcza na wykonanie 800-1000 zdjęć.

Świetną zmianą jest także dodanie osobnego portu minijack do odsłuchu. Wcześniej monitorowanie poziomów dźwięku odbywało się wyłącznie po podłączeniu adaptera USB-C. Co ciekawe, gniazdo ulokowano w osobnej zaślepce po stronie przeciwnej, do pozostałych złącz. Ma to jakiś sens, bo przynajmniej kabel słuchawek, nie będzie nam przesłaniał ekranu. Ciekawą nowością, jest także możliwość podłączenia dedykowanego modułu chłodzącego. W ten sposób możemy wydłużyć maksymalny czas nagrywania 6,3K do 80 minut. Nowy jest też 3-calowy tylny wyświetlacz o wyraźnie większej rozdzielczości 1,84 mln punktów. Poprzednik miał tylko 1,04 mln punktów, a różnica jest wyczuwalna.

Fujifilm X-S20 wciąż bazuje na tym samym, sprawdzonym sensorze APS-C X-Trans CMOS z rozdzielczości 26 Mpix z modelu X-T4, ale matryca współpracuje z nowszym procesorem X-Processor 5. Aparat wyraźnie lepiej radzi sobie z automatycznym ustawieniem ostrości. Niepewny AF był sporym mankamentem X-S10, a w nowym modelu można o tym zapomnieć. X-S20 dostał układ autofokusa z detekcją obiektów opartą na algorytmach sztucznej inteligencji, umożliwiających wykrywanie i rozpoznawanie zwierząt, ptaków, samochodów, motocykli, rowerów, samolotów, pociągów, owadów, a nawet dronów.

Fujifilm X-S20

Fujifilm X-S20

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X100VI – kompakt premium, dla tych, którzy wiedzą, czego chcą

Fujifilm X100VI jest modelem dla osób, które wiedzą, czego chcą od aparatu. To przepiękny aparat kompaktowy z matrycą APS-C oraz zintegrowanym obiektywem o ekwiwalencie klasycznej ogniskowej 35 mm f/2. To także najbardziej pożądany aparat tego roku.

Aparat jest stylowy, nawiązuje do klasycznych dalmierzy, ale ma też nowoczesne, świeże rysy. X100VI waży 521 g, czyli 43 g więcej niż jego poprzednik i jest o 2 mm grubszy. To efekt zastosowania nowych elementów w środku, przede wszystkim, systemu stabilizacji matrycy. Skoro już o wnętrzu mowa to sercem Fujifilm X100VI jest 40-megapikselowa matryca APS-C X-Trans CMOS V, która współpracuje z czterordzeniowym procesorem X-Processor 5. Ten duet znamy już ze sztandarowych modeli X-T5 oraz X-H2. Sensor jest stabilizowany, a jego skuteczność producent określa na 6 EV. 40-megapikselowy sensor daje ogromny zapas do kadrowania, ale też oferuje świetne detale i wcale nie szumi bardziej, niż starsza, 26-megapikselowa matryca, którą zastosowano w poprzedniku. X100VI to także pierwszy aparat tej serii, który oferuje nie tylko aż 20 symulacji filmów, ale też naprawdę użyteczny tryb wideo z możliwości nagrań aż do 6,1K lub 4K 60p z profilem F-Log2.

Fujifilm X100VI to sprzęt wyjątkowy, który ma też specyficzne zastosowanie. Idealnie sprawdza się w fotografii ulicznej, reportażu, codziennych, lifestylowych ujęciach czy niewymagającej fotografii podróżniczej.

Fujifilm X100VI srebrny

Fujifilm X100VI srebrny

Sprawdź cenę
Fotoforma
Fujifilm X100VI czarny

Fujifilm X100VI czarny

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X-T5 – aparat stworzony do celebracji fotografii

Fujifilm X-T5 to jeden z najlepszych aparatów do 10 tys. zł. To sprzęt piękny, klasyczny, stworzony przede wszystkim z myślą o fotografach, chociaż ze sporymi możliwościami wideo. Sprawdzi się nie tylko w fotografii ulicznej, podróżniczej, czy reporterskiej, ale także krajobrazowej i produktowej. Aparat ogólnie wygląda niemal identycznie jak X-T4.

Ważną zmianą jest ekran dwustronnie odchylany w osi obiektywu (w poziomie lub pionowo), zamiast obracanego i odchylanego. W środku X-T5 znajdziemy nową matrycę o rozdzielczości aż 40 Mpix oraz procesor: oba identyczne elementy jak w modelu X-H2. To sprawia, że X-T5 oferuje świetną jakość obrazu, pełną detali, zachowując charakterystyczne dla tej marki kolory.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

Fujifilm X-T5, fot. Krzysztof Basel, zdjęcie obrobione.

W trybie wideo mamy możliwość nagrywania filmów 6,2K i 4K HQ 30 kl./s 10-bit 4:2:2 All-i (nadpróbkowany, ale z cropem 1,23 x) oraz 4K 60 kl./s 10-bit 4:2:2 bez cropa. W porównaniu do X-H2 brakuje tu zapisu ProRes czy chociażby tak prostej rzeczy, jak złącze słuchawkowe. X-T5 ma też dużo mniejszy bufor, co da się odczuć przy zdjęciach seryjnych. Nie jest to sprzęt stworzony do fotografii sportu, przyrody, czy nagrywania wideo.

Fujifilm X-T5 sprawdzi idealnie w fotografii ulicznej, podróżniczej, czy reporterskiej, czyli tam, gdzie liczy się pasja, spokój, skupienie. Aparat polecamy też podróżnikom czy pejzażystom. Pod względem możliwości wideo, jest bardzo dobrze, ale to nie to samo, co X-H2. W dodatku X-T5 kosztuje ok. 9500 zł, czyli tylko 500 zł taniej niż X-H2. To sprawia, że jest to aparat dla osób, które dokładnie wiedzą, czego chcą i taka forma im odpowiada. Patrząc na stosunek możliwości i ceny, w tym zestawieniu wygrywa X-H2. Więcej na ten temat możesz się dowiedzieć z osobnego porównania: Jaki aparat Fujifilm wybrać: X-H2, X-H2S, a może X-T5?

Fujifilm X-T5

Fujifilm X-T5

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X-H2S – najlepszy aparat z matrycą APS-C

Fujifilm X-H2S i X-H2 dzielą ze sobą świetnie zaprojektowany, wygodny, ergonomiczny, ale wciąż stosunkowo nieduży i lekki korpus, ale mają zupełnie inne wnętrze. Obudowa nie tylko świetnie leży w dłoniach, ale ma też przydatny ekran u góry — jak w profesjonalnych lustrzankach, tylko lepszy. Warto też zwrócić uwagę na pełnowymiarowy port HDMI, podwójny slot na karty pamięci (SD i CFexpress), 5-osiową stabilizację matrycy, czy długi czas pracy na jednym akumulatorze (do 700 zdjęć).  Nie zabrakło również kapitalnego wizjera (OLED 5,76 Mpix) i obracanego ekran (1,62 mln punktów).

Sercem X-H2s jest nowa 26-megapikselowa matryca warstwowa najnowszej technologii, która współpracuje z procesorem X Processor 5. Aparat umożliwia fotografowanie z prędkością aż do 40 kl./s z pełnym wsparciem AF (do 15 kl./s w trybie migawki mechanicznej), nagrywanie filmów 6K z prędkością 30 kl./s i do 120 kl./s w rozdzielczości 4K.

Dzięki bardzo szybkiego sczytywaniu z matrycy efekt rolling shutter to przeszłość zatem możemy bez obaw korzystać z elektronicznej migawki. Do tego mamy tu wydajny bufor, który starczy na 175 zdjęć RAW przy prędkości 40 kl./s i do 400 zdjęć w serii 15 kl./s.

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S + XF 23mm F1.4 R LM WR, fot. Jacek Sopotnicki

Fujifilm X-H2S to aparat, który bardzo dobrze sprawdzi się jako sprzęt hybrydowy, czyli zarówno do zdjęć jak i wideo. Ze względu na swoje możliwości, najlepiej poradzi sobie, jako aparat do fotografowania sportu, akcji, przyrody, reportażu — wszędzie tam, gdzie liczy się wysoka szybkość zdjęć, duży bufor oraz świetny AF, a wysoka rozdzielczość, nie jest priorytetem.

Fujifilm X-H2S

Fujifilm X-H2S

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X-H2 – 40 Mpix z najwyższej półki

Korpus X-H2 jest identyczny jak w opisanym powyżej X-H2S. Najważniejsza różnica to wnętrze. Aparat ma matrycę świetną matrycę APS-C o rozdzielczości aż 40 Mpix — tę samą, co w X-T5. Sensor został wykonany w starszej technologii BSI, zatem nie jest tak szybki, jak matryca Stacked zastosowana w X-H2S. W praktyce zatem nie będzie tak dobrze radzić sobie na wysokich czułościach ISO, ale daje więcej detali i daje zapas rozdzielczości do kadrowania.

X-H2 ma też sporo do zaoferowania w kwestii wideo: pozwala na nagrywanie filmów 8K 30 kl./s ProRes 422 i 12-bitowe wideo RAW na rekordery. Do tego jest też nadpróbkowany zapis 4K HQ. To jeden z najlepszych aparatów do filmowania. Więcej na temat tego aparatu dowiecie się z naszej praktycznej recenzji.

Fujifilm X-H2

Fujifilm X-H2

Sprawdź cenę
Fotoforma

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca wideo z ponad 15-letnim stażem. Szef działu wideo w Spider's Web. Fan nowych technologii i nowych smaków z całego świata. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska). Publikował w „Szerokim Kadrze", Digital Camera Polska, czy fotopolis.pl. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Zróbmy trochę dymu! Sesja, poradnik i test dymiarki SmokeGENIE

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Poradniki

Zasilanie przy filmowaniu. Jak się za to zabrać?

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera
i bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera